Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2014

Pasta do zębów dla dzieci wolna od SLES, SLS, Fluoru, produktów naftowych i syntetycznych silikonów

Gdzie by nie spojrzeć, to na półkach roi się od kosmetyków i past dla dzieci w kusząco atrakcyjnych cenach, sezonowych promocjach, aż oczopląsu można dostać.
Co za tym idzie, im większy wybór, tym firmy muszą zrobić coś, aby PRODUKT SIĘ SPRZEDAŁ, nie zważając na skład jaki zamieszczają w swoich wyrobach, tu chodzi o to, aby było tanio i w ładnym opakowaniu.

Nawet w Aptekach spotkać można wiele produktów z "wysokiej półki" w cenie 3 x wyższej od sklepowej półki mając wrażenie, że jak cena wysoka, to produkt musi być dobrej jakości, bez szkodliwych substancji- a tu powiem wam, że można się mocno zdziwić.
Nie wszystkie preparaty można wrzucić do jednego worka. Są wyjątki. Wystarczy wziąć do reki interesujący preparat i przeczytać skład.

Znane firmy na rynku międzynarodowym, reklamujące się dość często w telewizji większość swoich pieniędzy przeznacza na marketing i reklamę. A gdyby tak te pieniądze przeznaczyć na wysokiej jakości składniki, które na prawdę pomogą a nie zaszkodzą skórze lub organizmowi?
Uważam, że firmy te miały by lepszy obrót i nie potrzebowały by aż tylu nakładu, aby produkt sprzedać za pomocą Medii, a poza tym muszą przecież wyłożyć sporo funduszy na opłacenie celebrytom, którzy mają na celu zwiększyć sprzedaż wytwarzanego produktu. Takie jest moje zdanie.

Jakie więc są szkodliwe środki używane w pastach do zębów dla dorosłych  naszych pociech?

środa, 23 kwietnia 2014

AHA – ALFA HYDROXY ACID, SLS, SLES...trujące substancje w kosmetykach!

Skóra człowieka ma powierzchnię około 2 m kwadratowych i jest największym organem ciała. Jest przede wszystkim doskonałym filtrem, zatrzymującym wiele  szkodliwych substancji oraz promieniowanie, hamując ich zły wpływ na wnętrze naszego ciała. Jest także termostatem, który pilnuje regulacji temperatury poprzez wydalanie potu i zamykanie porów. Spełnia rolę ochronną, bowiem wydzielina gruczołów znajdujących się w skórze niszczy wirusy, bakterie i toksyny, które przebywają na jej powierzchni. Jest też lustrem, które pokazuje wszelkie zaburzenia odżywiania, zatrucia oraz patologie pracy naszych narządów wewnętrznych.

Skóra jest również magazynem dla wody, tłuszczów i składników odżywczych. Odnawia te zapasy co 30 dni celem budowy nowych tkanek. Gładka i lekko różowa skóra świadczy o zdrowiu – homeostazie naszego organizmu.
Bez zdrowia nie ma co liczyć ani na olśniewającą cerę, ani na piękne włosy!

Piękniejsi, niż jesteśmy
„Człowiek zawsze będzie chciał być piękniejszy, niż jest” powiedział Meng-tsy, żyjący w II wieku p.n.e. wybitny chiński myśliciel.
Ponad 2 tysiące lat później znany amerykański antropolog Ralph Linton napisał w swojej książce „The Study of Man” – „Człowiek chcebyć piękniejszy, niż jest i by osiągnąć ten cel, zapłaci każdą cenę. Bo chce być najatrakcyjniejszym towarem na rynku!”.
Właśnie dlatego rocznie na nasz rynek trafia 7 tysięcy nowych kosmetyków!
Przez 10 lat ich sprzedaż zwiększyła się 4 razy (już w 2002 roku przekroczyła wartość 5 mld zł, a w 2010 aż 9 mld zł).
Przeciętna Polka co 2 miesiące kupuje krem do pielęgnacji twarzy.
Raz na trzy miesiące krem pod oczy. Najczęściej używane kosmetyki to dezodoranty, kremy do rąk, perfumy, balsamy do ciała, szampony, mleczka i toniki.
Niestety, co piąta Polka zapada na uczulenia wywołane środkami pielęgnacyjnymi skóry. Kosmetyki są powodem ponad połowy zmian wypryskowych skóry, zwłaszcza twarzy, a szkodliwość różnych związków zawartych w kosmetykach może ujawniać się nawet po 10–20 latach.
Musimy pamiętać, że skóra, by dobrze nam służyła, nie tylko dopomina się o kremy, balsamy i odżywcze toniki. Domaga się także relaksu, ruchu, odpowiednio dobranej diety, właściwie dobranej suplementacji
– naturalnych witamin, głównie A, C, E i B oraz minerałów (makro i mikroelementów) i antyoksydantów, a także oczywiście odpowiedniej wody, o której ciągle powtarzam na moich wykładach.